Strona główna Na nowo
Magazyn w formatach: ePub, Mobi, PDF

Na nowo | 2(6)/2025

Sztuczna inteligencja, drony, Donald Trump, wojny, cały ten chaos, któremu poświęciliśmy poprzedni numer magazynu, wywołuje wrażenie, że świat się kończy albo przynajmniej staje na głowie. Ale czy na pewno? W szóstym numerze magazynu „NEW online”, który oddajemy w Wasze ręce, nasi autorzy zastanawiają się, czy i na ile zachodzące na świecie zmiany są głębokie. A może trzeba sięgnąć po doświadczenia z przeszłości, odkurzyć je, dostosować do współczesności i zastosować „na nowo”, zamiast ponownie wymyślać koło?

Senator generał Mirosław Różański przekonuje, że pomimo ogromnych zmian technologicznych fundamenty wojny nie zmieniły się, a kluczem do jej zrozumienia, a co za tym idzie, bezpieczeństwa, są kompetencje. Oczywiście czołgi i samoloty, drony i komputery pozostają ważne, ale ich użycie nadal podlega zasadom sztuki wojennej, których nie trzeba wymyślać, tylko „na nowo” je zastosować.

W podobnym duchu Marcin Kostecki i Maria Domańska napisali artykuły o Rosji, która jest dla nas nienowym zagrożeniem. Co więcej, wróg, rywal, przeciwnik (w zależności od poglądów i wrażliwości czytelnika) także prochu nie wymyśla, choć na polu walki w Ukrainie uczy się i wyciąga wnioski. Niemniej działa schematycznie, a ideologia, na której buduje swoje działania, także odkrywcza nie jest. To, co niemiło nas zaskakuje, to konieczność odkurzenia i użycia „na nowo” doświadczeń i wiedzy naszych poprzedników, o których chętnie zapominaliśmy, grzejąc się w cieple złudnego, jako się okazało, pokoju i stabilności.

Fakt, że jest po co sięgnąć i do czego się odwołać, może dodawać otuchy, ale sam problemów nie rozwiąże. Te z kolei wydają się powracać z nową siłą. Dyktatorzy, tacy jak Alaksandr Łukaszenko w Białorusi, o której pisze Kamil Kłysiński, czy fanatyczni osadnicy żydowscy na Zachodnim Brzegu Jordanu, którym z bliska przyjrzała się Dalia Mikulska, także czują ducha czasu i dostosowują swoje instrumentarium do zmieniających się warunków. Jednocześnie ich cele pozostają niezmienne, czy jest to utrzymanie się u władzy z wykorzystaniem terroru skierowanego przeciwko własnym obywatelom, czy ekspansja kosztem słabszych. Co więcej, w jednym i drugim przypadku zarówno prawo międzynarodowe, jak i organizacje odpowiedzialne za jego stosowanie pozostają boleśnie nieefektywne, co skłania do zastanowienia się „na nowo” nad sposobami porządkowania świata wokół nas. Kolumbia jest z kolei przykładem niepowodzenia zarówno siłowych, jak i pokojowych metod zaprowadzenia pokoju, pomimo starań prezydenta starającego się wyrwać kraj z trwającego od dekad cyklu przemocy, co opisał Daniel Brusiło.

W obliczu potrzeby uporządkowania swojej rzeczywistości i ponownego dostosowania działań do współczesności stoją Niemcy pod przywództwem kanclerza Friedricha Merza, wciąż mierzące się z dziedzictwem ery Angeli Merkel, nad czym pochylił się Łukasz Jasiński. „Na nowo” definiują się też amerykańscy republikanie skonfrontowani przez Donalda Trumpa z rzeczywistością opisywaną przez ruch MAGA. Mateusz Piotrowski zastanawia się, w jaki sposób można pogodzić nieszablonowe podejście przywódcy USA do reguł i rzeczywistości z tradycyjnymi wartościami wiary czy rodziny, od których on sam zachowuje dystans.

Indie przedstawiane przez Blankę Katarzynę Dżugaj starają się „na nowo” określić swoje miejsce w rozchwianej rzeczywistości. O ile w czasach zimnej wojny przywódcy w Delhi balansowali między rywalizującymi blokami, to teraz najludniejsze państwo na Ziemi stara się samodzielnie kształtować nową rzeczywistość. Ta ostatnia daleko wykracza poza abstrakcyjny świat prawa międzynarodowego i polityki. Bezpośrednio dotyka mieszkańców wszystkich kontynentów, a wielu z nich nadziei i otuchy poszukuje w wierze, co także nie jest niczym odkrywczym. „Na nowo” jednak definiowany jest sposób oddawania czci…. Bogu? bogom? Celowo nie wskazuję ich liczby, bo ta nie jest oczywista, podobnie jak rola ich kapłanów. Zmieniający się charakter i rolę chrześcijaństwa w Afryce, gdzie wpływy zyskują charyzmatyczni liderzy megakościołów, opisał Jędrzej Czerep.

Oddajemy w Wasze ręce nowy numer magazynu „NEW online”, którego autorzy namówili mnie do refleksji. Z jednej strony łatwo popaść w rozchwianie, patrząc na koniec bezpiecznego ładu i dobrobytu, którego niezakłócone trwanie do końca świata i jeden dzień dłużej obiecywano jeszcze kilkanaście lat temu. Z drugiej strony pocieszająca jest myśl, że nie pierwszy to już raz i mamy z czego czerpać, z czego się uczyć, bo wiedza i kompetencja wydają się kluczowe nawet w emocjonalnie rozedrganym świecie. Zapraszam zatem do lektury nowego numeru naszego magazynu, który zachęca, by „na nowo” rozejrzeć się dookoła, sięgnąć do swoich doświadczeń i patrzeć w przyszłość.

W przestrzeni publicznej bardzo dużo mówi się o zmieniającym się charakterze wojny. Ukraina równoważy przewagę liczebną Rosjan, używając gigantycznej liczby dronów. Polska, ale też szerzej Zachód, zmaga się z wojną hybrydową, w tym z atakami cybernetycznymi i informacyjnymi. Tymczasem Izrael stoczył w ciągu ostatnich dwóch lat serię wojen z użyciem ogromnej liczby samolotów, czołgów i rakiet. Senator generał Mirosław Różański przekonuje, że kluczem do skutecznego zapewnienia sobie bezpieczeństwa nie są szybko rozwijające się narzędzia, tylko zrozumienie niezmiennych zasad sztuki wojennej.

Wtargnięcie dronów w polską przestrzeń powietrzną pokazało, że potrafimy odpierać fizyczne ataki. Równoczesna ingerencja w przestrzeń informacyjną ujawniła jednak liczne braki i niedociągnięcia. Tymczasem opracowanie strategii przeciw wrogowi, który od dziesięcioleci stosuje te same schematy i popełnia te same błędy, nie wydaje się trudne.

W przeszłości faszyzm miał wiele twarzy, nic zatem dziwnego, że Rosja nie imituje dokładnie żadnego z faszystowskich reżimów XX wieku. Zdiagnozowanie państwa jako faszystowskiego pozwala zrozumieć logikę jego funkcjonowania, sposoby przeciwdziałania mu, a przede wszystkim – konsekwencje zaniechania, niepodejmowania działań przeciwko rozpowszechnianiu się i umacnianiu jego wpływów. Adekwatne nazwanie problemu umożliwia znalezienie adekwatnych odpowiedzi.

Czy uczestnicy antyreżymowych demonstracji sprzed pięciu lat przechowali nie tylko wspomnienia z tamtych wydarzeń, lecz również swoje demokratyczne przekonania? Trudno oczekiwać, że teraz, w warunkach wszechobecnego terroru, wyjdą na ulice i będą publicznie wyrażać swoje zdanie. Do tego może ich ośmielić jedynie załamanie systemu władzy, chaos lub głęboki kryzys gospodarczy.

Kiedy Daniella Weiss, działaczka Gusz Emunim, została zapytana przez dziennikarza o relacje z rządem i o to, czy osadnicy stosują jakąś formę nacisku na polityków, odpowiedziała: „My robimy za rząd to, czego oni nie mogą”. 

Niemcy stoją obecnie przed największymi gospodarczymi i społecznymi wyzwaniami co najmniej od upadku muru berlińskiego w 1989 roku. Są one owocem błędów i zaniechań ery kanclerz Angeli Merkel i wyczerpywania się dotychczasowego modelu gospodarczego.

Związany z prezydentem USA Donaldem Trumpem ruch MAGA, stanowiący obecnie trzon Partii Republikańskiej, w coraz większym stopniu przyjmuje założenia narodowego konserwatyzmu jako swojej politycznej agendy. Tradycyjne wartości wynikające z instytucji rodziny czy wiary pozostają istotne, jednak nowe korzenie tej ideologii są kreowane w nieszablonowy sposób, przez osoby często odbiegające od konserwatywnych wzorców, co odzwierciedla charakter lidera państwa.

Gustavo Petro obiecał, że jeśli zostanie prezydentem, w kraju nareszcie zapanuje pokój. Zamiast kontynuować nieskuteczną wojnę przeciwko partyzanckim grupom zbrojnym, postanowił usiąść z nimi do stołu. Negocjacje jednak zawiodły.

Utrzymanie równowagi między rywalizującymi blokami – amerykańskim i chińsko-rosyjskim – wymaga od Indii ogromnej zręczności dyplomatycznej. Mimo to kierunek, jaki wyznacza obecna polityka Delhi, jest jasny: Indie chcą być nie tyle sojusznikiem którejkolwiek potęgi, ile niezależnym biegunem w globalnym systemie, zdolnym do kształtowania reguł gry na własnych warunkach.

W ostatnich dwóch dekadach chrześcijaństwo w Afryce radykalnie zmieniło swoje oblicze. Dziś ton nadają mu bogaci pastorzy megakościołów łączący charyzmę i magiczną aurę z podejściem biznesowym. Trwa zacięta rywalizacja – nie tylko o rząd dusz, ale także o miejsce w społecznej hierarchii: wierni zyskują namiastkę przynależności do klubu zwycięzców, a pastorzy stają się wpływowymi graczami politycznymi i gospodarczymi.

Wesprzyj naszą działalność

Zostań patronem, aby otrzymać papierowe wydanie
magazynu lub książki wydawnictwa KEW.